Koniec roku

I przyszedł koniec roku. Ale nie kalendarzowego, kiedy jest Sylwester i Mama i Tata gdzieś wychodzą, a my zostajemy na noc z dziadkami, a nazajutrz Mama i Tata śpią pół dnia, a jak już w końcu wstaną to i tak nie chce im się w nic grać ani iść na spacer
i w ogóle.
To był koniec roku szkolnego. A właściwie przedszkolnego. To bardzo ważna chwila i dlatego jest wtedy wielka uroczystość. Robimy specjalny występ dla naszych rodziców, żeby zobaczyli, że w przedszkolu nie tylko się bawimy, ale też uczymy. I zaraz potem są wakacje, ale nasi rodzice i nasze panie zamiast się cieszyć, to bardzo sobie nawzajem dziękują, ściskają się i ocierają łzy. Jakby zdobyli Mount Everest. Nam też jest trochę smutno, bo nie będziemy widzieć naszych pań, a one nas i pewnie będą strasznie tęsknić.
Ale wyślemy im piękne kartki z pięknych miejsc i jakoś może wytrzymają.:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *