Złota ryba

Był u nas kapitan żeglugi wielkiej. Wielkiej, bo pływał wielkim statkiem po wielkich oceanach.
Miał ze sobą wielki kufer, a w tym kufrze… nie zgadniecie!
Lalki! Ale nie do zabawy, tylko teatralne.
Bo każdy kapitan żeglugi wielkiej ma mnóstwo opowieści.
Nasz gość też taką miał, a żeby lepiej mu się opowiadało zrobił magnetyczny teatr.
A w nim magnetyczne lalki rybaka, jego żony i złotej ryby.
Tak magnetyczne, że nie mogliśmy się oderwać!
Oglądaliśmy i słuchaliśmy bajki, o tym, że był sobie biedny rybak…
Pewnego dnia złowił złotą rybę…
I tak dalej i tak dalej…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *