Ciepłe święta

Niedawno były ciepłe święta. I to było fajne, bo święta są najczęściej zimne. Bo są w zimie. Ale są też wspaniale święta wiosną. I one zawsze, ale to zawsze są ciepłe.
Nie, nie chodzi mi o Wielkanoc. Zresztą dwa lata temu na święta padał śnieg i można było lepić pisanki. Więc Wielkanoc nie.
Ale wiosną jest Dzień Mamy, a zaraz po nim Dzień Dziecka. I bardzo dobrze, że te święta są blisko siebie, bo mamy i dzieci też są blisko. Bo nawet jak dziecko pojedzie na trochę do babci, a babcia akurat mieszka strasznie daleko, czasem nawet aż na drugim końcu Polski, to i tak mama jest blisko. A nasze mamy były blisko, bo przyszły do przedszkola, zobaczyć specjalny występ dla nich. I tatowie też byli. I były też niespodzianki.
A potem był Dzień Dziecka i znowu były niespodzianki, a największą niespodzianką były szaszłyki. Szaszłyki ciężko się mówi, ale dobrze się je je.
I tak sobie świętowaliśmy, chociaż oczywiście z takimi mamami i tatusiami jak nasi, święta mamy na okrągło…

Przemysław Śmiech

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *