Śladami Chopina

W naszym przedszkolu jest super, ale lubimy sobie z niego czasem wypaść na spacer. Na spacer można wyjść po prostu albo po coś.

Ostatnio wyszliśmy, po to, żeby zobaczyć, czy są jakieś ślady Fryderyka Chopina. Fryderyk Chopin wymyślał piękne melodie i grał na fortepianie, ale nie tylko.

Zaczęliśmy od ulicy Nowy Świat, która za czasów Chopina naprawdę była bardzo nowa. I dowiedzieliśmy się, że ludzie nie mieli wtedy płyt CD i jak chcieli posłuchać muzyki, to zapraszali kogoś, kto umiał grać. W każdym domu był salon i w salonie fortepian, więc pan Chopin miał gdzie grać. I zobaczyliśmy dom, w którym mieszkał tata Chopina, który miał na imię bardzo fajnie, bo Mikołaj i przyjechał aż z Francji, a w Warszawie uczył francuskiego i hodował winogrona.

I widzieliśmy Muzeum Chopina, ale tylko z daleka, bo pójdziemy tam innym razem i oglądaliśmy różne domy, w których mieszkał Chopin. Jeden był na Uniwersytecie, w ogóle ten uniwersytet to świetne miejsce i warto chodzić tam na spacery.

A jeszcze weszliśmy do kościoła, co się śmiesznie nazywa – kościół wizytek! Tam Chopin grał na organach, tych organów już nie ma, za to jest piękna ambona w kształcie łodzi.

A na koniec zobaczyliśmy miejsce, w którym Chopin wsiadł do dyliżansu i wyjechał do Francji na zawsze, a co dziwne śladów Chopina nie znaleźliśmy, posprzątali je, czy co?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *