Królowe i królowie

Święta Bożego Narodzenia dawno się skończyły, ale zaraz potem były kolejne. Nowy Rok, to znaczy, że trzeba kupić nowy kalendarz. I Trzej Królowie, był znowu ich wielki pochód, mnóstwo ludzi, święto po prostu.

My dobrze znamy trzech królów, a nawet umiemy na pamięć sztukę o nich. O tym jak Kacper, Melchior i Baltazar podróżowali przez pustynię z darami dla Pana Jezusa.

I pomyśleliśmy, że zagramy tę sztukę dla naszych królowych oraz królów. Czyli dla naszych Babć i naszych Dziadków. To są nasi władcy. Bardzo lubimy odwiedzać ich królestwa i dostawać od nich dary, które są zawsze bardzo słodkie. I chcielibyśmy, żeby królowali nam jak najdłużej i żeby zawsze mieli dużo królewskich skarbów i żebyśmy to my byli ich najcenniejszymi skarbami.

 

Kto pracuje w Święta

Wszyscy pracują w Święta. Najwięcej pracował Święty Mikołaj. Przyjechał do naszego przedszkola jeszcze przed Świętami. A właściwie to przyleciał, bo nie było śniegu. Całe szczęście, że jego magiczne sanie mogą latać. Inaczej byłby klops.

Właśnie – klops. Mamusie i babcie pracowały w kuchni. Robiły klopsy i ryby i piekły przepyszne ciasta. Ale żeby mogły to zrobić to tatusiowie musieli popracować, to znaczy pójść do sklepu. Po mąkę, cukier, bakalie i zapachy. To śmieszne, że można sobie kupić zapach zamknięty w buteleczce.

I jeszcze tatusiowie musieli kupić i przynieść choinkę. Taka choinka jest dosyć ciężka i kłuje. A jak już była choinka to ktoś inny musiał wziąć się do pracy i ją ubrać. Czyli my. Chyba, że trzeba było coś powiesić wysoko, wtedy woła się tatę. I tata zaraz przychodzi, chyba, że akurat kręci mak albo coś.

A jak wszyscy się już napracują wtedy czas na nagrodę. Czyli wigilię, czyli najpiękniejszy wieczór na świecie…

Przemysław Śmiech