Chór w kościele

Całe szczęście, że uczymy się pieśni o Polsce, bo nigdy nie wiadomo, kiedy to się może przydać. To znaczy wiadomo, takie pieśni śpiewa się, jak jest święto narodowe.

W Polsce święto narodowe jest 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada.

I właśnie 11 listopada uczciliśmy koncertem. Śpiewaliśmy w kościele przy ulicy Żytniej.

Tak najlepiej czci się święta: głośno i pięknie śpiewając.

A kolejna okazja do śpiewania już niedługo…

 

Przemysław Śmiech

Piosenki biało-czerwone

 

11 listopada to wielkie polskie święto. Świętuje się wtedy, że dawno, dawno temu Polacy mogli wreszcie mówić po polsku.

Bo nie zawsze mogli. Przez długi czas sąsiedzi im nie pozwalali. I trzeba było sobie te wolność wywalczyć.

A kiedy jest wolność to można robić uroczystości, ordery rozdawać, defilady robić i śpiewać piosenki o Polsce.

I był u nas pan Marcin i właśnie takie piosenki śpiewaliśmy. O tym, skąd się wzięła Polska i że ją kochamy i że będziemy jej bronić, jak będzie wojna.

Bardzo się cieszymy, że możemy mówić po polsku, bo to ładny język i bardzo łatwy i że wojny żadnej już w Polsce nie będzie. Wystarczą defilady.

Przemysław Śmiech

Pilot naziemny

Mamusie i tatusiowie nieraz są zmęczeni. Pracą. Bo praca czasami męczy.
A dlaczego męczy? Dlatego oczywiście, że trzeba się w niej napracować.
A do naszego przedszkola przyszedł tata Stasia i opowiedział o swojej pracy.
Pracuje na lotnisku i kieruje ruchem samolotów. Samolot zanim poleci, to musi dojechać na pas startowy. Ale żeby się samoloty nie pchały, nie trąbiły na siebie i żeby panowie piloci nie opuszczali szybek i nie krzyczeli jeden na drugiego, to ktoś musi nimi rządzić. Właśnie tata Stasia ma takie fajne lizaki i pokazuje:
ty w prawo, ty w lewo, ty stój.
I jeszcze dostaliśmy zdjęcia lotniska i samolotów, a na koniec specjalne dyplomy!
Ale z tej radości zapomnieliśmy zapytać tatę Stasia, czy go ta praca męczy…

Przemysław Śmiech