Pracujemy

Za oknami jesień, czyli liście się czerwienią, a potem opadają i deszcz pada
i coraz zimniej i ciemniej.
Czyli już wakacje na pewno się skończyły. Rodzice chodzą do pracy, ale my też pracujemy.
Bo mamy mnóstwo różnych zajęć po prostu. Uczymy się angielskiego. Jak się jeździ po zagranicach, to trzeba czasem zapytać gdzie jest najbliższy zabytek albo coś do jedzenia. Trzeba też umieć wtedy powiedzieć przepraszam, proszę, dziękuję i do widzenia.
Mamy też rytmikę, żeby ładnie śpiewać.
I golo…, polo… logopedię, żeby ładnie mówić.
I zajęcia teatralne.
I gimnastykę.
Czyli, jak to czasem mówią tatusiowe: huk roboty.
I jesteśmy wtedy, też jak mówią tatusiowie: skonani…

Przemysław Śmiech

Wróciliśmy

Ależ to były wakacje! Byliśmy wszędzie! Robiliśmy wszystko! I było super…
Ale w końcu trzeba było spakować wszystkie fajne pamiątki do plecaka, wsiąść do samochodu, pociągu albo samolotu i wrócić.
Aha i jeszcze trzeba było się pożegnać. Z ciociami i z wujkami z innych miast.
I z naszymi kuzynami, którzy też wracają do swoich przedszkoli.
I jak tak jechaliśmy i jak tak za oknem mijał nas świat, to nam było trochę smutno, bo to niesprawiedliwe, że lato jest takie krótkie.
Ale jak już przyszliśmy do przedszkola i zobaczyliśmy nasze panie i koleżanki i kolegów i zabawki i półeczki i mydełka i ręczniki, to zrobiło się nam weselej, bo podróże są dlatego takie cudowne, że się potem wraca…

Przemysław Śmiech