Ciepłe święta

Niedawno były ciepłe święta. I to było fajne, bo święta są najczęściej zimne. Bo są w zimie. Ale są też wspaniale święta wiosną. I one zawsze, ale to zawsze są ciepłe.
Nie, nie chodzi mi o Wielkanoc. Zresztą dwa lata temu na święta padał śnieg i można było lepić pisanki. Więc Wielkanoc nie.
Ale wiosną jest Dzień Mamy, a zaraz po nim Dzień Dziecka. I bardzo dobrze, że te święta są blisko siebie, bo mamy i dzieci też są blisko. Bo nawet jak dziecko pojedzie na trochę do babci, a babcia akurat mieszka strasznie daleko, czasem nawet aż na drugim końcu Polski, to i tak mama jest blisko. A nasze mamy były blisko, bo przyszły do przedszkola, zobaczyć specjalny występ dla nich. I tatowie też byli. I były też niespodzianki.
A potem był Dzień Dziecka i znowu były niespodzianki, a największą niespodzianką były szaszłyki. Szaszłyki ciężko się mówi, ale dobrze się je je.
I tak sobie świętowaliśmy, chociaż oczywiście z takimi mamami i tatusiami jak nasi, święta mamy na okrągło…

Przemysław Śmiech

Czarne i Białe

Nasz świat jest bardzo, ale to bardzo kolorowy. Wystarczy się trochę rozejrzeć,
a zobaczy się takie kolory, jakie się chce.
Istnieje jednak miasteczko, które jest czarno – biało. Żyją w nim czarne koty i białe koty, biały niedźwiedź i biały kruk… spotkaliśmy tam też srokę – kłamczuchę i całą rodzinę Tralalińskich!
Gdzie się takie światy znajduje? W wyobraźni!
Jak ktoś nie daje rady sam sobie wyobrazić, to bardzo pomaga w tym teatr, na przykład Teatr pod Orzełkiem.
Który znowu u nas był, a my znowu byliśmy z tego bardzo zadowoleni…

Przemysław Śmiech

Piknik w Wilanowie

Wiosna jakaś taka nijaka w tym roku, dlatego trzeba każdy ciepły dzień łapać i się nim cieszyć.
Najlepiej tak robić na pikniku. Bierze się ze sobą jedzenie i picie i jedzie się gdzieś. W ładne miejsce jakieś.
My pojechaliśmy specjalnym autokarem do Wilanowa. Tak, tam gdzie jest pałac i park i gdzie dawno, dawno temu mieszkał król Jan III Sobieski i królowa Marysieńka. Teraz tam jest muzeum, w którym też już byliśmy.
I dlatego teraz pojechaliśmy gdzie indziej. Do domu kultury w Wilanowie. Akurat był tam konkurs przedszkolnych teatrów, no to wzięliśmy w nim udział, bo czemu nie. I zdobyliśmy drugie miejsce!!!
Więc piknik nam się należał, co nie?

Przemysław Śmiech