Coraz bliżej święta

Coraz bliżej Święta! A poznajemy to potem, że był u nas… no nie zgadniecie! ŚWIĘTY MIKOŁAJ! Czekaliśmy na niego i widzieliśmy przez okno, że poszedł w drugą stronę i to było naprawdę okropne, ale usłyszał, jak śpiewamy i trafił. Przyszedł, pogładził się po brodzie, ponarzekał, że nie ma śniegu i że musiał dlatego przyjechać samochodem, a potem rozdał prezenty. Wszyscy byliśmy zadowoleni, oprócz niektórych maluchów, które płakały, ale nie trzeba się z nich śmiać.
Święta poznajemy też po tym, że wszędzie w Warszawie jest mnóstwo ozdób i świateł. Koło Stadionu Narodowego stoi wielka choinka, na Trakcie Królewskim różne fajne rzeczy ze światełek i w Łazienkach są światełka i na Agrykoli i w Wilanowie, wszędzie po prostu.
Święta poznajemy też po tym, że jest Frymark Świąteczny w Instytucie Teatralnym. Występujemy tam razem z prawdziwymi panami muzykami, którzy grają na prawdziwych instrumentach, nie na takich zabawkowych. I śpiewamy piosenki o Marysi, o Jasiu i o diable. Nie ma się czego bać, ta o diable jest bardzo śmieszna. I oczywiście zaśpiewaliśmy już kilka kolęd, dlatego, że – coraz bliżej Święta…